26 Feb 2026

Czas czytania: 6 minut

Poznaj Marzenę Lesińską, CEO illu

Marzena Lesińska należy do tych osób, które potrafią przekuć wrażliwość w coś konkretnego. Jej droga zawodowa, z wieloletnim doświadczeniem zdobywanym w Lena Lighting, była jednocześnie procesem dojrzewania do stworzenia czegoś bardziej osobistego, bliższego emocjom niż funkcji. Tak narodziło się illu – marka, która swoją tożsamość odnalazła pod hiszpańskim słońcem, ale korzeniami sięga głęboko do potrzeby życia w harmonii ze światłem.

„Stworzyliśmy illu z potrzeby życia wokół światła” – to zdanie najlepiej oddaje filozofię, która stoi za każdym projektem. Dla Marzeny światło nie jest jedynie narzędziem. To magiczne zjawisko, które nadaje rytm codzienności, buduje nastrój i pozwala tworzyć przestrzenie, w których naprawdę można poczuć się sobą. Lampy illu nie są więc tylko przedmiotami – są nośnikami emocji, subtelnymi narratorami atmosfery wnętrza.

W świecie zdominowanym przez szybkie trendy, illu wybiera inną drogę. Projekty marki są ponadczasowe, oparte na prostocie, jakości i świadomym balansie między formą a funkcją. To design, który nie krzyczy, lecz towarzyszy. Może wyciszać po intensywnym dniu, inspirować do działania albo dodawać energii – zawsze w zgodzie z rytmem życia użytkownika. Właśnie w tej uważności na codzienność kryje się siła marki.


Marzena wierzy, że wszystko dzieje się po coś. Ta wiara przenika zarówno jej decyzje zawodowe, jak i sposób, w jaki patrzy na świat. illu powstało z potrzeby stworzenia czegoś, co niesie znaczenie – czegoś, co można nie tylko zobaczyć, ale przede wszystkim poczuć.

A jaka jest Marzena poza światłem projektów? Pełna kontrastów, a przez to autentyczna. Lubi ludzi i energię spotkań, ale równie dobrze odnajduje się w samotności, która ją inspiruje i pozwala łapać dystans. Wzrusza się na filmach i ślubach – nawet zupełnie obcych osób. Słucha muzyki klasycznej, ale też często śpiewa za kierownicą. Ma dużą słabość do truskawek i zapachu sosnowego lasu latem – drobnych przyjemności, które, podobnie jak światło, budują nastrój codzienności.

Illu jest więc czymś więcej niż marką. To osobista opowieść Marzeny Lesińskiej o emocjach zamkniętych w świetle. O przestrzeniach, które żyją razem z nami. I o tym, że czasem najprostsze rzeczy – odpowiednie światło, chwila ciszy, zapach lata – mają największą moc.